SOLID CORE AUDIO

NO. 1 PRO

Na wstępie muszę oficjalnie przyznać, że zupełnie nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Właściwie nigdy mi się to nie zdarza, ale ze względu na tak wiele małych manufaktur, które oferują w ostatnim czasie przewody różnego rodzaju, stałem się bardzo podejrzliwy i pesymistycznie nastawiony do kolejnego tworu nieznanej mi firmy. Nie jestem osobą, która oceniając walory produktu, patrzy na metkę z ceną, czy rozpoznawalność firmy. Właściwie to stoję murem za polskimi firmami i pomagam im, jak tylko mogę, będąc równocześnie dumny, że nasze produkty w przystępnych cenach doceniane są w kraju i poza nim. Tym razem jednak, ze względu na napór, ze strony niezliczonej ilości firm kablarskich byłem już nieco obojętny na wiadomość od mojego znajomego Piotra, który to zarekomendował, bym sprawdził przewód No.1 PRO. Na szczęście po nawiązaniu kontaktu z Panem Mateuszem, twórcą przewodów, wrócił mi nieco optymizm do testowania, a on sam okazał bardzo luźne i pozbawione presji czasowej podejście do moich ewentualnych odsłuchów.

Wymieniliśmy poglądy na temat dźwięku, konstrukcji przewodów, a także sytuacji na rynku i specyfiki cen w tym szalonym świecie audio. Podczas naszych wieczornych rozmów cały czas odnosiłem wrażenie, że dla Pana Mateusza zarobek nie jest najważniejszym aspektem, a zadowolony klient i wzorowa reputacja firmy grają pierwsze skrzypce. Wiem, jak bardzo Cliché to brzmi — producent, który nie myśli o zarobku, jasne Filip, jasne… Jednak ja doskonale rozumiem filozofię Solid Core Audio, podejrzewam, że przewody i listwy powstały bardziej z zamiłowania i hobby niżeli „przymusu” zarobku i utrzymania się na rynku. To swego rodzaju nieoficjalna, partyzancka walka przeciwko wywindowanym cenom przewodów. Tylko by taką walkę można było toczyć niczym kamień Syzyfowy, to trzeba mieć jednak coś do zaoferowania prawda? I tutaj to ja muszę posypać głowę popiołem, ponieważ nie wierzyłem, że tak wyceniony przewód może mnie zaskoczyć. A jednak.

 

Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że to najlepszy przewód zasilający, jaki znam w tym przedziale cenowym. Ba! On ma zero oporów, by stawać w szranki z dużo droższymi konkurentami. Oczywiście jak każdy element toru, musi być wpasowany odpowiednio w nasz system, więc nie jest do końca uniwersalny. Systemy, które potrzebują dociążenia brzmienia, nieco nasycenia w zakresie średnicy i wyższego basu na pewno „dogadają się” się z No.1 PRO. Nawet bardzo doświadczony słuchacz, jeśli aktualnie nie posiada większych środków na zakup sieciówki z wysokiej ligi, zupełnie zapomni, że można lepiej i odda się muzyce.
Oczywiście przewód No.1 PRO nie jest pozbawiony wad, ale o tym za chwilę.

Poniżej przedstawiam założenia konstrukcyjne przewodu, w moim przypadku otrzymałem dwie sztuki o wtykach pozłacanymi. Jest możliwość wyposażyć przewód we wtyki rodowane, jednak z mojego doświadczenia wynika, że mój system zdecydowanie bardziej lubi się z pozłacanymi.

„Przewody biegu dodatniego i biegu ujemnego, z drutami miedzianymi 6N. Każdy taki przewód zbudowany jest z dwóch biegów: skręcone ze sobą kable o przekroju 2,0 mm każdy (miedź 6N) oraz spirali w przeciwnym kierunku każda o przekroju 1,5 mm (miedź cynowana 6N). Kabel ochronny to pięć przewodów owiniętych wokół biegu dodatniego i ujemnego. Podwójny ekran wykonano z  miedzi 6N, jeden w postaci owijki drugi w postaci plecionki. Płaszcz zewnętrzny wykonano z PVC oraz Teflonu. Przestrzeń pomiędzy
przewodnikami została wypełniona naturalna bawełna. Do budowy kabla No. 1 Pro zastosowano miedź pochodzącą z trzech różnych
kontynentów i zużyto ponad 30m pojedynczych wiązek miedzi. Choć kabel finalnie ma długość 150cm to do jego produkcji użyto żył od długości 180cm, 200cm i 300cm.

L:
3 x 2,0mm miedź 6N (twisted 3 x 1,8m)
2 x 1,5mm miedź cynowana 6N (twisted 3 x 2m)
N:
3 x 2,0mm miedź 6N (twisted 3 x 1,8m)
2 x 1,5mm miedź cynowana 6N (twisted 3 x 2m)
Ground:
5 x 0,75mm miedź 6N (twisted 5 x 3m)”

Jeśli chodzi o wady, jak widać na zdjęciach, przewód nie należy do tych drobnego rozmiaru, jest też stosunkowo ciężki w ułożeniu za sprzętem, znam gorsze przypadki, ale w każdym razie należy uważać, jeśli nasze urządzenia stoją na różnego rodzaju podkładkach, antywibracji itp.

Walory dźwiękowe

Jeśli chodzi o walory dźwiękowe, pozwolę zacząć od stwierdzenia, że jest to dobrze zbalansowany tonalnie przewód. Stosunkowo wyrównany w każdym paśmie, bez nagminnej ilości, dołu czy góry, a jednak kreujący muzykę w pewien wybrany sposób. Dźwięki mają bardzo dobre nasycenie i co najważniejsze — masę tzw.„wypełnienie”. Wiele przewodów, które stara się wprowadzić te cechy, sprawia, że źródła pozorne stają się powiększone, zbite między sobą, robiące wrażenie wow, ale przy dłuższym odsłuchu męczące. No.1 PRO zachowuje bardzo dobrą selektywność źródeł dźwięku, scena jest obfita w powietrze i odpowiednie odległości względem wyżej wymienionych. Natomiast wydźwięki i nasycenie, które tak bardzo nam się podoba, jest naprawdę świetnie zrealizowane, jak gdyby Twórca doskonale wiedział, co nam posmakuje i dodał odpowiedniej ilości przypraw. Góra pasma jest dobra, nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że tak dobra, jak w przewodach z półki cenowej Harmonix, Wireworld czy Acoustic Zen, ale nie można mieć wszystkiego prawda? Śmiało mogę jednak powiedzieć, że jest dobrze zszyta z resztą i odpowiednio doświetlona względem środka. Środek pasma natomiast ma niesamowite dociążenie, które łączy się z basem w sposób kontrolowany i czytelny. Instrumenty wspaniale zaznaczone na wirtualnej scenie, ich lokalizacja w głąb, rozmiar i separacja naprawdę biorąc pod uwagę cenę, zasługuje na piątkę z dużym plusem. Fenomenalny bas, który posiada wigor i masę, ale w niczym nie przypomina typowo amerykańskiego brzmienia, gdzie wszystko jest przesadzone i skupione, by zachwycić słuchacza. Tutaj podstawa basowa jest w pełni okiełzana, pozwala nam odczuć fizycznie walory nagrania, ale jest zawsze w tempo i nie snuje się po pokoju. Wiele mniej doświadczonych osób, po usłyszeniu jak prowadzony jest bas, może uznać go za referencyjny, niezależnie od klasy systemu, do którego podłączymy Solid Core Audio.

Przewody prosto z pudełka brzmiały bardzo przyzwoicie, dały odczuć wizję konstruktora, ale czasem miały lepsze i gorsze momenty. Z czasem (około 60 godzin) wszystko się unormowało i przewody zaczęły dostarczać swoje optimum dźwiękowe. Przewody te nie mają w zwyczaju ani spowalniać, ani przyśpieszać niczego, nie wprowadzają uczucia zrelaksowania dźwięku jak przedstawiciele Japonii, nie mają też niepohamowanego entuzjazmu jak na przykład odpowiedniki z USA. Mają swoją wizję, a może bardziej wizję Pana Mateusza, która jest wzorowo uskuteczniona.

Podsumowanie

Podsumowując jest to świetna pozycja w wielkiej jungli i gąszczu przewodów sieciowych, a ich cena sprawia, że powinny być przystępne prawie dla każdego entuzjasty audio. Ja natomiast znów dostałem nauczkę, by nie nastawiać się w dany sposób do elementu audio, zanim go nie posłucham. Jeśli odczuwacie braki w prezentacji pełnego, spójnego dźwięku o dużej namacalności, a nie chcecie wymieniać pozostałych elementów toru, przewody No.1 PRO mogą być remedium na wasze problemy. A w świetle wszystkich tych zalet jego gabaryty nie powinny stanowić żadnego problemu, zwłaszcza że gdy raz go wepniemy, ciężko będzie się z nim pożegnać.

Z pełną wiarą w Polskie produkty audio polecam wszystkim, którzy wiedzą, jak ważne jest dobre zasilanie.

 

Skład systemu podczas testów:

Kolumny - Neeper Prefection One
Przedwzmacniacz i końcówka mocy - Audia Flight FLS1 + 4
Przetwornik DAC - Rockna Wavedream RD1 XLR Edition
Odtwarzacz/transport CD - Denon DCD S1
Filtr sieciowy HiDiamond HDX2
Okablowanie towarzyszące - Acoustic Zen Hologram II, Lampizator Silver Shadow USB, Lampizator Power Reference, Airtech Omega Power, interkonektory XLR by Jimmi Dragon
Antywibracja - Audio Stability The One, Ansuz Darkz Ceramic

Filip Bujwid

  • White Facebook Icon
  • White YouTube Icon

+45 286 179 59

© 2018 by Filip Bujwid. Stronę zbudowała: Paulina Rusnarczyk.